Dotcomwebdesign.com
Design By Dotcomwebdesign.com Powered By CMSimple.dk
 
Partyzanci z Lipian > Dąb (nie) Pokoju


Dąb (nie) Pokoju

Dąb jest dziurawy. Rośnie vis a vis miejskiego urzędu. Nazwany został Dębem Pokoju. Zasadzony zostało, gdy miał już 10 lat 18 stycznia 1816 r. Pamięta wojny napoleońskie, podczas których Lipiany mocno ucierpiały.

-<09>- Dwie gałęzie ułamały się, a jedna o mało co, a by zniszczyła samochód - mówi o drzewie Kazimierz Szymański . - Nie dbają o ten pomnik przyrody. Rośnie, bo rośnie, a takie drzewo wymaga stałej pielęgnacji. To wstyd, że na oczach miejscowej władzy.

-<09>Inni mieszkańcy mają podobne zdanie. Tylko jedna z pytanych osób stwierdziła, że należy dać przyrodzie rozwijać się tak, jak chce.

-<09>Jak ma ochotę uschnąć, to niech schnie i nic ludziom do tego - twierdzi pan Marian.

-<09>Nie zgadza się z nim jeden z najstarszych mieszkańców miasta, Leon Bubieńczyk. Mówi, że dąb jest tylko przykładem tego, jak gospodaruje się w Lipianach.

-<09>- Tu była jedna restauracja, tam druga, hotelik, a teraz nic, pustka - opowiada pokazując miejsca, które dawniej tętniły życiem. - Był dom starców, ale go wydzierżawili. A na starych planach Lipiany tętniły życiem. Były malowniczo położone, tworząc jakby wyspę otoczoną wodą. Nikt dziś tego urokliwego położenia nie wykorzystuje. Niby są turyści, a jakby ich nie było.

-<09>Niewykorzystane walory turystyczne miejscowości podkreślają też inni. Nawet sekretarz miasta Albertyna Zaleska-Iwanow . Pani sekretarz twierdzi jednak, że w mieście i gminie bardzo dużo jest czynione, ale część mieszkańców tego nie dostrzega.

-<09>- Infrastruktury nie widać. To są działania u podstaw, nie widoczne dla oczu. Zawsze są osoby, którym coś się nie podoba i na coś narzekają. My myślimy szerzej. Teraz planujemy skanalizowanie całego obszaru gminy. Też tego nie będzie widać.

-<09>Młodzi ludzie, których pytamy, mają swoje zdanie. Twierdzą, również nie dostrzegają wykorzystania walorów położenia Lipian.

-<09>- Miasto się sypie ze starości, jak więc można mówić, że coś się robi - mówi Justyna. - A cała reszta, to takie polityczne ble ble.


Inne tematycznie powiązane strony: