Emil
Emil jest na rencie, jego druga, po motorach, pasja jest wedkowanie. W garazu Emil ma maly warsztat: tokarka, spawarka, sprezarka. Godzinami reperuje tam swoje maszyny. Kolo domu ma szope, z której chce zrobic magazyn na motocykle, a ma ich już 25.
- To jest K 750 z 1952 roku, czyli pospolicie "Kaska", ma wsteczny bieg, naped na kosz. To Derad 06, to Gazela z 1956 roku. Wykonanie jest rosyjskie, a konstrukcja BMW - wyjasnia Emil. - Kupujemy je na gieldzie w Lodzi lub Wroclawiu za okolo dwa i pól tysiaca zlotych, po odnowieniu ich wartosc wzrasta nawet do szesciu tysiecy. Remontujemy je wedlug zdjec ze starych gazet. Te motory spalaja bardzo duzo paliwa, od dwunastu, do pietnastu litrów, dlatego nie oplaca sie nimi jechac na zjazd, zawozimy je na lawecie. Predkosc rozwijaja do osiemdziesieciu kilometrów na godzine.
Na tablicach maja wypisane imiona lub pseudonimy: "Bob z Lipian", "Emil z Lipian". Gdy nie ma zjazdów gdzies w Polsce, trenuja na Górach Skrzynkowskich w Lipianach. eeleóWyrózniony pucharem "Kuriera" zespól "partyzantów" z Lipian.
POLANŕW. W niedziele (8 bm.) zakonczyl sie trzydniowy XIII Zlot Motocykli "Nad Zalewem" Polanów 2001, któremu patronowal marszalek województwa zachodniopomorskiego i nasza gazeta. Puchar redaktora naczelnego "Kuriera Szczecinskiego" otrzymali "partyzanci" z Lipian (powiat Pyrzyce) za najlepszy pokaz jazdy na motocyklach z przyczepami.
- Jestesmy milosnikami starych motocykli z przyczepami, chociaz jezdzimy takze na jednosladach, w tym na motorynkach - mówi przewodzacy grupie najstarszy jej czlonek, 61-letni Emil. - Grupa zawiazala sie spontanicznie i ciagle sie rozwija, chociaz nie tworzymy klubu. Jezdzimy jak "partyzanci", bo na ruskich motocyklach z niemiecka bronia i w mundurach róznych armii swiata. Na tym zlocie jestesmy juz czwarty raz i wszedzie robimy pokazy sprawnosciowe, które zawsze znajduja uznanie widzów. Wszyscy duzo potrafimy, ale niedoscignionym mistrzem jazdy jest w naszej grupie Bob. W sierpniu wyjezdzamy do Lipska, gdzie zaprosili nas niemieccy koledzy po tym, jak zobaczyli nasz pokaz w Darlowie, podczas tegorocznego zlotu pojazdów militarnych. Wybierzemy sie za Odre najprawdopodobniej jak tutaj w 9 motocykli: czterema "kaskami" (K-750), dwoma dnieprami, dwoma "emami" (M-750) i oralem.
W polanowskim zlocie wzieto udzial 1500 osób, które przyjechaly na 810 motocyklach. "Nad Zalewem" byto ok. 10 tys. widzów, którzy wraz z motocyklistami bawili sie przez trzy dni imprezy od rana do rana. Organizatorzy: Polanowski Osrodek Kultury i Sportu, kluby motocyklowe "Zacisze" i "Bracia Wiatru" nie zrealizowali tylko jednego punktu bardzo bogatego programu. Nie wybrano miss mokrego podkoszulka, bo do konkursu zglosila sie tylko jedna dziewczyna.
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|